Microsoft nieustannie spełnia potrzeby naszych klientów. C.H. Robinson jest punktem łączącym produkt końcowy z linią produkcyjną oraz wszystkich naszych klientów na całym świecie.
C.H Robinson jest świetnym wyborem dla firmy Microsoft jako partnera. Łączy nas bardzo silne DNA, ale potrafimy też napędzać transformację i innowację, łącząc rozwiązania technologiczne.
Kiedy myślę o skali, myślę o skali całego przedsiębiorstwa, która obejmuje cały świat, ale potrzebujemy również elastyczności. C.H Robinson łączy silne doświadczenie i tradycję inwestowania w zaawansowane technologie obejmujące całą organizację oraz dostęp do rynków, a jednocześnie angażuje w to ludzi, dzięki czemu możemy mówić wspólnym językiem Potrafimy wykorzystać tę inteligencję, ten poziom partnerstwa i ten poziom współinnowacji, który wdrażamy, i w efekcie tworzymy dla siebie mechanizm napędzający ciągłą, nieprzerwaną transformację.
Myślę, że jeśli Lean AI i C.H. Robinson umożliwią integrację ludzi i ciągłe doskonalenie technologii, pomoże nam to naprawdę dostosować nasze modele operacyjne do specyfikacji. Jest wiele kwestii, które naprawdę muszą iść dobrze, muszą być precyzyjne i doskonałe jednocześnie. Można także spojrzeć na wszystko z bardziej strategicznej perspektywy: jak wygląda moja sieć? Jakie powinny być moje zasady? Można dostosować je w znacznie bardziej precyzyjny i wyrafinowany sposób. Wszystko to łączy się z C.H. Robinson.
Nie widzę stanu docelowego i to jest fascynujące. Jeśli nie widać jasno stanu docelowego, można spodziewać się długiego okresu nieustannej transformacji.
Widać skutki zysków i strat, wpływ na usługi, koszty i wydajność. Kiedy mówię „urzeczywistnianie”, mam na myśli to, że jeśli zakładamy osiągnięcie określonych rezultatów, widzimy już konkretne, namacalne sposoby opracowania planów prowadzących do ich realizacji. Jest to o wiele łatwiejsze, gdy ma się wgląd w decyzje, które można podjąć. Daje nam to stabilność i przewidywalność, a rezultaty są dostarczane w sposób, na którym można polegać.
Bardzo niewiele zadań wykonujemy samodzielnie, bez C.H. Robinson, i nie sądzę, że się to kiedykolwiek zmieni. Jeśli więc pytanie brzmi „co dalej”, myślę, że mamy nieskończone możliwości. Nie sądzę, że będziemy posuwać się krok po kroku. Myślę, że będziemy w stanie przeskakiwać ze schodów na schody w znacznie szybszym tempie.
Niektóre partnerstwa nie tylko nadążają za konkurencją, lecz wyznaczają tempo globalnych transformacji biznesowych. Microsoft i CH Robinson umożliwiają przełomowe rozwiązania zaprojektowane z myślą o erze ciągłego doskonalenia.
Sercem tej współpracy jest wspólne skupienie się na innowacjach przez integrację technologii i ludzi. Razem obie firmy mówią tym samym językiem postępu. Tutaj innowacja nie jest modnym słowem: to codzienna zaleta, która przekłada złożone wyzwania na proste, praktyczne rezultaty. Od strategii po realizację — osiągamy wymierne rezultaty, a nie tylko składamy obietnice.